DSC_0582Rugby Kobiet
Qvo vadis kobiece rugby?

„Prawdziwy kibic powinien utożsamiać się z drużyną, klubem i nie powinno mieć znaczenia czy mecz rozgrywają panowie czy panie.” – o blaskach i cieniach kobiecego rugby pisze Marta Dybiec, działaczka sportowa, była reprezentantka Polski i była kapitan sochaczewskich Tygrysic. Zapraszamy do lektury!

Jest tylko walka

Historia kobiecego rugby w Polsce rozpoczęła się w sierpniu 2001 roku. Wtedy to, zarówno w Gdyni jak i w Sochaczewie, powołano do życia żeńskie sekcje tej dyscypliny. Zaraz w ich ślady poszły kolejne sportowe ośrodki, między innymi w Sopocie i Chojnicach, a w maju 2003 roku rozegrano pierwszy oficjalny turniej o Mistrzostwo Polski Kobiet w rugby 7, który wygrały gdynianki. Rok później zadebiutowała Reprezentacja Polski Kobiet, która w 2011 roku wywalczyła awans do Dywizji A Mistrzostw Europy (zaplecze elity) gdzie gra do chwili obecnej. Dziś w Polsce o tytuł mistrzowski rywalizuje 12 zespołów, a nieprzerwanie od 2011 roku prym wiodą Biało-Zielone Ladies Gdańsk (Ladies Lechia Gdańsk). Jednak sportowa droga naszych rugbistek nie jest usłana różami, bowiem do dnia dzisiejszego muszą walczyć o godną pozycję sportowca i zainteresowanie kibica.

 

_MAG6203

_MAG5938

Wyłącznie dla mężczyzn?

Rugby w Polsce nie jest popularną dyscypliną, a niewielu w ogóle wie, że w rugby grają również kobiety. Sport, który zakorzenił się w mentalności społeczeństwa jako typowo męski, kojarzony jest z rosłym panami o wadze lekko zawyżonej. To, co łączy te dwie odmiany, to zasady gry, które obowiązują wszystkich jednakowo, ale na zasadach tylko się kończy. Rugbistki nie podpisują żadnych kontraktów, nie otrzymują wynagrodzenia z tytułu wywalczenia medalu czy zwycięstwa w turnieju. Mają trudności w pozyskaniu stypendium sportowego, zdarza się również, że jako niepotrzebny i generujący koszty twór muszą odejść z klubu, który reprezentowały od kilku lat. Traktowane z przymrużeniem oka, często pozostawione sobie samym. Podobnie jest z Reprezentacją Polski Kobiet, która przez wiele lat musiała dokładać do swoich wyjazdów czy chociażby sprzętu sportowego, a o diecie słyszała tylko w telewizji śniadaniowej, kiedy kolejny raz prowadząca przekonywała je do zrzucenia zbędnych kilogramów.

 

_MAG5964

_MAG6434

Pasja i zaangażowanie

Przykładów można by mnożyć, ale nie jest sztuką wylewać swoją żałość, lecz mimo braku przychylności społeczeństwa, władz Polskiego Związku Rugby, pokazać to co udało się osiągnąć, co stanowi ich siłę i odróżnia od innych kochających jajowatą piłkę. To właśnie dzięki pracy szkoleniowców, działaczy i samych zawodniczek można z czystym sumieniem powiedzieć, że rozwój kobiecego rugby w Polsce był i jest możliwy dzięki prawdziwej pasji, zaangażowaniu i wierze samych zainteresowanych. Organizacja turniejów Grand Prix czy imprez towarzyskich stoi na bardzo dobrym poziomie, a z przyjęciem zaproszenia do udziału nie ma najmniejszych problemów. Dla rugbistek każda możliwość sportowej rywalizacji jest świętem, którego chcą być uczestnikiem. Organizatorzy poszczególnych turniejów Grand Prix Kobiet sami pozyskują sponsorów, promują imprezę, szukają wsparcia u lokalnych mediów, licząc na zwiększenie zainteresowania rozgrywkami pań. Obecność niewielkiej grupy kibiców nie przeszkadza im w zmaganiach, bowiem jak same twierdzą to nie one są w tej kwestii pokrzywdzone.

 

_MAG6526

Wsparcie ma znaczenie

Prawdziwy kibic powinien utożsamiać się z drużyną, klubem i nie powinno mieć znaczenia czy mecz rozgrywają panowie czy panie. W ich przypadku chodzi bardziej o szacunek dla pracy jaką wykonują, a która niczym nie różni się od tej męskiej, z wyjątkiem dźwigania lżejszych kilogramów. Mimo powyższego w tradycyjnej „trzeciej połowie” możemy przysłuchiwać się rozmowom zawodniczek, którym nad wyraz jest przykro, że ich sportowe czy organizacyjne starania nie zostały docenione zarówno przez włodarzy związkowych, klubowych kolegów czy kibiców. Nadal bawią się w swoim własnym gronie, nie widać wśród nich nikogo kogo obecność mogłaby wywołać zaskoczenie. Na palcach u jednej ręki możemy policzyć ile razy przedstawiciele Polskiego Związku Rugby byli obecni na Turnieju Finałowym Mistrzostw Polski Kobiet czy chociażby jednym z cyklu turniejów Grand Prix. Jest wiele innych ważnych sportowych wydarzeń, bardziej medialnych, na których zwyczajnie powinno się bywać.

 

_MAG5832

Nie poddadzą się

Mam jednak nadzieję, że tak jak rozwój kobiecego rugby widoczny jest na przestrzeni lat, tak diametralnie zmieni się podejście dla tych kobiet, które mierzą się nie tylko w rywalizacji sportowej, ale codziennie walczą ze stereotypami uprawiania męskiej dyscypliny sportu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wielu wolałoby pozbyć się tego balastu, ale determinacja tych kobiet jest niezwykła. Wywalając je za drzwi musimy wiedzieć, że następnym razem wejdą oknem.

Marta Dybiec


 

Czytaj: Bądź jak dama, graj jak bestia
Oglądaj: GP Kobiet o Mistrzostwo Polski w Rugby 7 | Sochaczew, 03.10.2015
Więcej o rugby kobiet: rcorkan.pl/aktualnosci/rugby-kobiet

Rugby kobiet w Polsce: pzrugby.pl/news/kategoria/News,32


foto: Witek Święcki, artmagazine.pl

 

Podziel się