IMG_7115Wydarzenia
RC Orkan mistrzem Polski za trzy lata?

Rugbiści rozpoczęli budowę drużyny, która w ciągu trzech lat ma włączyć się w walkę o mistrzostwo Polski. Już w tym sezonie Orkan, choć będzie beniaminkiem Ekstraligi, ma być silną ekipą. Działacze chcą wzmocnić zespół kilkoma zawodnikami z zagranicy. Pierwszy już jest i to jaki!

W nowym sezonie w barwach Orkana zagra 20-krotny reprezentant Gruzji Givi Berishvili. Ten 30-letni zawodnik to uczestnik Pucharu Świata w 2011 roku w Nowej Zelandii. Na rugbowym mundialu zagrał przeciwko Anglii i Rumunii. W obu meczach był zmiennikiem, w tym drugim, wygranym przez Gruzję, zastąpił największą gruzińską gwiazdę rugby – Mamukę Gorgodze. Zawodnika tej klasy co Berishvili, jeszcze w Sochaczewie nie było.

– Słyszałem wiele dobrego o Polsce i o Sochaczewie od moich gruzińskich kolegów, którzy grali w waszej lidze. Dlatego zdecydowałem się przyjąć zaproszenie do gry w Sochaczewie, które skierował do mnie Maciej Brażuk – mówi Givi, który w naszym mieście jest od tygodnia.

Maciej Brażuk szuka wzmocnień
Nazwisko Macieja Brażuka – przez lata podpory formacji młyna Orkana, od kilku lat także menedżera reprezentacji Polski i organizatora największych wydarzeń w polskim rugby, nie jest tu przypadkowe. Brażuk podjął się bowiem misji ściągnięcia do Sochaczewa graczy, którzy wzmocnią młody, perspektywiczny zespół. W Ekstralidze poziom wzrósł na tyle, że skład, jakim dysponował nasz klub, wygrywając rywalizację o awans z warszawską Skrą, na pewno nie wystarczy do realizacji bardzo ambitnego planu, jaki nakreślili sobie działacze.

– Naszym celem jest budowa zarówno struktur klubu, jak i zespołu, który w ciągu trzech lat będzie w stanie walczyć nawet o złoty medal mistrzostw Polski. Mamy najlepsze w Polsce szkolenie młodzieży, niebawem będziemy mieli nowy, piękny stadion, od zawsze mamy też najlepszych w kraju kibiców. Nawet w gorszych czasach frekwencja na meczach nie spadała poniżej 300-400 osób. Gdy zaczniemy grać lepiej, jestem pewien, że legendarna sochaczewska Maracana odżyje, znów wypełni się po brzegi. Ale żeby tak się stało, zespół musi być naprawdę silny – mówi prezes RC Orkan Robert Dłutek.

Kolejne głośne nazwiska już niebawem
– Przez ostatnie miesiące analizowałem europejski i światowy rynek rugby – zdradza Maciej Brażuk. – Szukałem zawodników, którzy mogą z miejsca wkomponować się w naszą drużynę i dać jej takie wzmocnienie, by już w tym sezonie Orkan stał się trudnym rywalem dla czołówki, a od zespołów z drugiej części tabeli był po prostu silniejszy. Już w tym sezonie chcemy awansować do pierwszej szóstki. Oczywiście poszukiwania musiały być dostosowane do naszych możliwości. Dopiero budujemy potencjał sportowy i finansowy klubu. Mamy bardzo solidną bazę w postaci wsparcia od miasta (na rok 2018 będzie to 280 tys. zł plus możliwość korzystania z obiektów za darmo), ale to jest tylko i aż baza. Najlepsze drużyny w kraju mają budżety nawet trzy razy wyższe. W Sochaczewie, dzięki zapleczu młodzieżowemu, tak wielkie pieniądze nie są potrzebne, ale by ściągać zawodników, którzy pozwolą nam rywalizować z tymi silnymi, musimy mieć sponsorów. Nad tym teraz bardzo mocno pracujemy, pozyskując jednocześnie zawodników. Nazwiska kolejnych będziemy ogłaszać wkrótce – to zawodnicy z naprawdę wysokiej półki – dodaje Brażuk, który deklaruje, że dalej będzie wspierał drużynę także na boisku.

Działania zarządu RC Orkan są wielotorowe. Budowa drużyny i poszukiwanie sponsorów to oczywiście cel numer jeden, ale towarzyszy mu wiele działań, które mają stworzyć wokół klubu dobrą atmosferę.

Rugbowa rodzina coraz większa
Jesienią przy okazji meczów, znów organizowano rodzinne pikniki. Klubowa choinka ściągnęła do miejskich kramnic ponad 200 osób, co potwierdziło, jak ogromny potencjał tkwi w zespołach juniorskich RC Orkan. W noworocznym meczu tylko na boisku zebrało się ponad 50 osób. Widać, że w Orkanie odżywa duch rugby, zawodnicy i ich rodziny chcą spędzać ze sobą czas. Za miesiąc w hotelu Chopin odbędzie się wielki „Bal Rugbisty”, który ma być towarzyskim   wydarzeniem karnawału w Sochaczewie. Na bal będzie mógł przyjść każdy. Zaproszenia nie będą drogie (o szczegółach napiszemy w kolejnym numerze). Działacze chcą, by lokalna społeczność mogła integrować się z drużyną także podczas takich wydarzeń, jak bal.

IMG_7115

Podziel się