rugby-596762_1920Rugby Kobiet
Sport to ich hobby czyli resocjalizacja przez boisko

–To jest nasze hobby, świetnie się w realizujemy grając na boisku, uwielbiamy to – przyznają dziewczęta z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Załuskowie, które rozpoczęły nie tak dawno przygodę z rugby. Na co dzień wychowanki Ośrodka „Dom na Szlaku” im. gen. Tadeusza Kutrzeby, świetnie radzą sobie jako reprezentantki sochaczewskiej sekcji rugby „Tygrysice”.

Siedem dziewcząt z Załuskowa, wraz z jedną z opiekunek, zdążyło się na stałe wpisać w struktury klubu. Trenują systematycznie dwa razy w tygodniu, a na treningi nie mogą się doczekać. Zajęcia prowadzi Krzysztof Ciesielski, legenda sochaczewskiego rugby, wielokrotny reprezentant kadry narodowej.

Na pytanie o szkoleniowca dziewczęta bez wahania odpowiadają – Jest super, traktuje nas jak zawodowe sportsmenki, docenia naszą pracę i tak wiele nam poświęca uwagi.

Pan Krzysztof jest dla nich autorytetem, nic dziwnego, że na każdych zajęciach zawodniczki dają z siebie wszystko – Nie odpuszczają, po treningu wracają bardzo zmęczone, ale też zadowolone z wykonanej pracy. Widać, jak bardzo im zależy, a dla nas ważne, że wspaniale przekłada się to na ich resocjalizację – przyznaje Agnieszka Ambroziak, dyrektor MOW-u. Dodaje też, że w grupie, która trenuje najdłużej jest siedem dziewcząt – Olga Jesionowska, Joanna Dunisławska, Weronika Kleczkowska, Klaudia Pikała, Żaneta Jabłońska, Klaudia Struk, Wiktoria Rak.

11812
To wąska grupa trenująca systematycznie – Dla tych kilku dziewcząt jesteśmy w stanie zapewnić transport na treningi do Sochaczewa – argumentuje dyrektor Ambroziak. Dodaje jednak, że gdy na zajęcia Krzysztof Ciesielski przyjeżdża do Załuskowa, to grupa uczestniczek z kilku staje się kilkudziesięcioosobowa. – Inne wychowanki przekonują się do tej dyscypliny, ale spora część mimo dużych chęci po prostu nie ma możliwości trenowania w Sochaczewie. Wozimy te, które zadeklarowały się w pierwszej kolejności.

Co ciekawe, wychowanki załuskowskiego „Ośrodka” zadebiutowały w ostatnim czasie na ogólnopolskiej arenie rugby podczas kolejnej edycji Grand Prix w Rudzie Śląskiej, pokazując się z bardzo dobrej strony. Rugby to twarda gra, dla ludzi z charakterem, uczy pracy zespołowej, ale i szacunku dla przeciwnika, a także przestrzegania określonych reguł. Jak sobie z tym radzą wychowanki z Załuskowa? – Bardzo lubimy sportową rywalizację, ale to właśnie rugby pokrywa się z naszymi charakterami, jesteśmy waleczne i nie poddajemy się, jak na „Tygrysice” przystało. – mówią dziewczęta, choć wśród tej grupy są też zwolenniczki mniej kontaktowych sportów jak np. piłka siatkowa. Bywa, że wychowanki z „Domu na Szlaku” wyjeżdżają na różnego rodzaju zawody sportowe. Widzieliśmy je podczas halowego turnieju żeńskiej piłki nożnej w Chodakowie, grały też w siatkówkę na parkietach stolicy pod opieką nauczyciela wychowania fizycznego pani Izabeli Szczechowicz- Kasza.

W tym miejscu pragnę złożyć ogromne podziękowania dla trenera Ciesielskiego za pracę, jaką podjął z dziewczętami. Zaznaczę, że pan Krzysztof ufundował im fantastyczne sportowe stroje, a niebawem zabiera je na międzypaństwowy mecz rugby Polska – Mołdawia w Warszawie. Dziewczęta już żyją tym, że zobaczą najlepszych graczy w naszym kraju – mówi dyrektor „Domu na Szlaku”.

Podopieczne Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego bardzo angażują się nie tylko w sport, ale też w wiele innych przedsięwzięć, które doskonale wpisują się w ramy wdrożonego przez nowe władze Ośrodka Programu Wychowawczego. Są dowodem na bardzo pozytywne zmiany, jakie zachodzą w Załuskowie. Już wkrótce przedstawimy Państwu rozmowę na ten temat z obecnym kierownictwem Ośrodka.


Źródło: Starostwo Powiatu Sochaczew
Foto nagłówka: pixabay.com/Skitterphoto na licencji: CC0 Public Domain / FAQ

Podziel się