W meczu na szczycie II kolejki grupy mistrzowskiej Ekstraligi Rugby zdobyliśmy punkt bonusowy.
Ten mecz emocjami mógł obdzielić kilka innych. Ogniwo zaczęło bardzo mocno. Po trzech przyłożeniach – dwóch po maulu, jednym po akcji formacji ataku –prowadziło już 17:3 i wydawało się, że to może być naprawdę mocny dzień sopocian.
Orkan nie poddał się jednak ani na chwilę. W końcówce pierwszej połowy sochaczewianie dwa razy przedarli się na pole punktowe rywali, budując bardzo szybkie, efektowne, wielofazowe akcje. Dwa razy na polu punktowym rywali zameldował się 18-letni Marcel Marczewski. Z 17:3, zrobiło się 17:15.
Po przerwie zaczął dominować Orkan. Wicemistrzowie Polski zaadaptowali się do przewagi w młynie gospodarzy. Zaczęli wreszcie też wygrywać swoje auty (nie wszystkie, ale część), kilka razy nie pozwolili też wygrać wrzutów do autu rywalom, co odcięło ich od gry maulem.
W grze otwartej przewaga Orkana nie podlegała dyskusji. Goście grali szybciej, efektowniej, nie pozwalali gospodarzom na zwalnianie gry. Efektem były kolejne przyłożenia dla Orkana, ale też i kolejna żółta kartka dla rywali. W pierwszej połowie dostał ją Mateusz Plichta, w drugiej Marzug Maarman. Obie za wysokie szarże. Dwadzieścia minut gry w osłabieniu, w tak wyrównanym meczu, musiało przynieść efekt.
W 65 minucie po przyłożeniu i podwyższeniu Harrisona Astleya Orkan wyszedł na 11-punktowe prowadzenie (28:17). Żadna ze stron nie odpuściła. Orkan wciąż atakował, ale popełniał błędy, które skutkowały albo stratą piłki, albo rzutem karnym dla rywali. A ci konsekwentnie kopali w aut, wiązali maula i jechali z piłką, kierowani przez Wilczuka, na pole punktowe sochaczewian.
– To była dobra reklama rugby, zwłaszcza jeśli chodzi o dramaturgię. Oczywiście błędów mogłoby być mniej – mówi były trener Budowlanych Łódź, z którymi zdobywał mistrzostwo Polski, Mirosław Żórawski. – Dziwię się, że Orkan przegrał ten mecz, bo był ciut lepszy. Zabrakło chyba w końcówce zmiany taktyki. Większego szanowania piłki. Brawo dla Ogniwa za determinację i konsekwencję. W stałych fragmentach gry zdominowali Orkan i to dało im zwycięstwo.
Energa Ogniwo Sopot v ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 (17:15).
Punkty Orkan: Astley Harrison 18 (P, 2pd, 3K), Marcel Marczewski 10 (2P).
Fot. Natalia Kędzior







Sponsor tytularny RC Orkan: ORLEN S.A.
Sponsor strategiczny: Miasto Sochaczew
Sponsorzy generalni: Gardenia Sport, Poltrans Sochaczew
Sponsorzy główni: Ferma Drobiu Mateusiak, Fast Service, HELIO S.A., Grupa Aljeka,
VFM Real Estate, Galeria Optyczna Śliwińscy, VetPlanet
Sponsorzy: Asprint – Drukarnia Chrzczany, King Cross, Żywiec Zdrój, Typografik
Partner medyczny: Centrum Medyczne Gamma
Główny partner medialny RC Orkan: Radio Sochaczew i TuSochaczew.pl

