AKTUALNOŚCI
22czerwiec

Orkan zmiótł kolejną przeszkodę i zagra o brąz

Orkan Sochaczew tydzień temu zmiótł z boiska mistrza Polski (34:17). W ten weekend jeszcze mocniej do ziemi przygniótł Pogoń Awenta Siedlce. Wygrał na wyjeździe 34:10 i zapewnił sobie prawo gry o brąz. W meczu o złoto zmierzą się Ogniwo i Master Pharm, a spotkanie odbędzie się w Sopocie.

Orkan pojechał do „Twierdzy Siedlce”, jak od lat mówi się o stadionie Pogoni, opromieniony zdecydowanym zwycięstwem nad mistrzem Polski – sopockim Ogniwem. Sochaczewianie pokonali ekipę z Trójmiasta 34:17, ale jej trener Karol Czyż przed meczem Pogoń – Orkan stawiał na siedlczan.

– Na własnym stadionie to bardzo groźna drużyna. My przez pięć lat tam nie wygraliśmy – mówił nam szkoleniowiec w artykule, którym zapowiadaliśmy ostatnią kolejkę fazy zasadniczej.

Liczby nie były po stronie Orkana. Na 32 rozegrane do tej pory mecze między tymi drużynami 20 razy wygrała Pogoń, raz padł remis, Orkan zwyciężył w 11 potyczkach. Po raz ostatni w 2014 roku. U siebie pokonał Pogoń 23:14. Od tamtej pory cały czas górą byli siedlczanie, którzy od kilku lat regularnie stawali na trzecim lub drugim stopniu podium Ekstraligi rugby, przed każdym sezonem mając ambicje walki o złoto.

– To już jednak nie jest ta drużyna. Widać, że coś się w grze Pogoni zacięło. Orkan nie dał żadnych szans ekipie z Siedlec. Szybkość z jaką grają teraz sochaczewianie okazało się zabójcza dla pogonistów – komentuje trenerska legenda polskiego rugby, Andrzej Kopyt, który z Pogonią zdobywał wicemistrzostwo Polski, a z Orkanem szóste miejsce w tabeli.

– Styl jaki teraz prezentuje zespół z Sochaczewa może się naprawdę podobać. Błyskawiczne przegrupowania, nieustane podkręcanie tempa, formacja ataku chyba najlepsza w Polsce, a młyn ustawiony tak, że każdy wie, co ma robić. Śmiem twierdzić, że gdyby Orkan grał w finale, byłby teraz faworytem zarówno w meczu z Ogniwem, jak i Master Pharm. Ze Skrą może być różnie, bo to zespół, który prezentuje bardzo podobny styl do Orkana. Mecz o brąz może być pięknym widowiskiem – komentuje Kopyt.

W sobotę Orkan pokonał Pogoń 34:10. Skra w ostatniej kolejce rundy zasadniczej pojechała w niedzielę do Jarocina na mecz ze Spartą. Gospodarze w ostatnich dwóch kolejkach wygrali swoje pierwsze dwa mecze w Ekstralidze. Tym razem jednak niespodzianki nie było – warszawianie rozbili beniaminka aż 57:10, prezentując świetną formę małym finałem.

Mecz o brąz pomiędzy Skrą i Orkanem 3 lipca w Warszawie na stadionie na Bemowie.

Sparta też jeszcze nie kończy sezonu. Jako ostania drużyna tabeli zagra w barażu ze zwycięzcą I ligi, a jest nim Posnania Poznań, która w niedzielę w Białymstoku pokonała tamtejsze „Żubry” 36:24. Baraż w najbliższą niedzielę w Jarocinie. Faworytem wydają się być rugbiści Sparty, którzy wprawdzie na pierwsze zwycięstwo w Ekstralidze czekali prawie rok, ale zrobili bardzo duże postępy.

Wielki finał odbędzie się w niedzielę 4 lipca w Sopocie. O tym, że broniący tytułu rugbiści Ogniwa zagrają na własnym stadionie zdecydowało ich sobotnie zwycięstwo w Lublinie z Edach Budowlanymi 26:10. Master Pharm – czyli wicemistrz Polski – rozgromił na własnym stadionie najsłabszą tej wiosny drużynę Ekstraligi – Arkę Gdynia aż 83:7.

Działacze z Gdyni muszą mocno zastanowić się co dalej z ich zespołem. Z jednej strony mają dużą grupę własnych, młodych zawodników, solidne zaplecze finansowe, najładniejszy w Polsce stadion, ale nie mają wyników. Wprawdzie jesienią wydawało się, że zaczynają znów być poważną siłą w lidze, pokonali u siebie Skrę i Pogoń, ale wiosną wszystko się posypało.

Z kolei łodzianie jadą do Sopotu chyba w dobrych nastrojach. Jako jedyni pokonali w tym sezonie na boisku rywala Ogniwo. Jako jedyni w ostatnich tygodniach nie pozwolili rozwinąć się szalejącemu Orkanowi (wygrali 21:6). Mają też w pełni zdrowych wszystkich najważniejszych zawodników, czego nie można powiedzieć o Ogniwie, które w finale zapewne nie będzie mogło skorzystać z usług swego kapitana, Piotra Zeszutka (kontuzja).

– Gdyby mecz był w Łodzi, stawiałbym dolary przeciwko orzechom, że wygra Master Pharm. Ale w Sopocie Ogniwo ma ważny atut – sztuczną nawierzchnię, którą potrafi wykorzystać. Dlatego uważam, że minimalnym faworytem będą jednak obrońcy tytułu – komentuje Kopyt.

– Oba finały – mały i duży zapowiadają się na naprawdę dobre widowiska. I to jest najważniejsze. Ekstraliga nie zawiodła. Poza Pogonią, wszystkie zespoły obroniły się po wznowieniu rozgrywek. Rywalizacja o miejsce w finale długo była nierozstrzygnięta. Na mały finał szanse do końca miały aż cztery ekipy. To mogło podobać się kibicom – podsumowuje legendarny trener.

Awenta Pogoń Siedlce v RC Orkan Sochaczew 10:34 (5:24) Punkty Pogoń: Rajewski 5 (P), Vertyletskyi 5 (P). Punkty Orkan: Fursenko 10 (2P), Jansen 5 (P), Budnik 5 (P), Krześniak 5 (P), Rakowski 5 (P), Steenkamp 4 (2pd).

Grzegorz Wrzalik – Sportowy24.pl

Sponsorem strategicznym RC Orkan jest Miasto Sochaczew

Sponsorem generalnym jest PKN ORLEN oraz Gardenia Sport

Sponsorzy główni: SochBud, Fast Service, Żywiec Zdrój, PatioColor, G-Shock, Zibi-Casio, Tamex-Obiekty Sportowe, PEC Sochaczew, ZWiK Sochaczew

Sponsorzy: Carrefour Sochaczew, Drukarnia Chrzczany, Centrum Handlowe Dobrzyńscy, BVG, Cukiernia Lukrecja

Głównym partnerem medialnym RC Orkan są Radio Sochaczew oraz tusochaczew.pl